Wszystko o: czajniczki

21
sie
Moje prace  Sztuka użytkowa  

Chińskie czajniczki kamionkowe i polskie spodeczki gliniane

 

Czajniczek z Yixing

Postanowiłam odpowiedzieć na zaproszenie Morza Herbaty i sfotografować moją „kolekcję” kamionkowych czajniczków do Gon Fu Cha, aby wysłać je na zlot czajników. Czajniczkom towarzyszą ceramiczne akcesoria herbaciane rodzimej (czyli mojej własnej) produkcji: cha hai  „morze herbaty” czyli dzbanek na napar herbaciany oraz dwa różne chachuan  „łódki herbaciane” czyli spodeczki, na których ustawiamy czajniczek.

Pierwszy, malutki, rudy czajniczek (ok.150ml) to moja zdobycz z Pragi czeskiej. Kupiłam go w niesamowitym sklepie herbacianym prowadzonym przez czeskich chińczyków. Czajnik stoi na moim spodeczku / miseczce  z serii z bladobłękitnym szkliwem, o której już kiedyś pisałam.

 

Ten czajnik (400ml) z zielonkawej chińskiej kamionki ozdobiony motywem ptaszka na gałęzi oraz chińskimi znakami.  Kupiłam w tym samym sklepie w Pradze. Rolę chachuan pełni czarny spodeczek (angoba + szkliwo bezbarwne, czerwona glina, wypał w piecu elektrycznym, 1050′C).

 

Gładki, ciemnobrązowy czajnik kamionkowy (chyba 250ml) to mój zakup w sklepie Morza Herbaty. Naprzeciwko niego stoi  cha hai  „morze herbaty”, które zrobiłam w tym roku (2011) w Ponurzycy. Czerwona glina ponurzycka, wypał raku w piecu gazowym, ok. 1050′C.

Skomentuj (4)
04
wrz
Inspiracje  Recenzje  

500 Teapots – recenzja

500teapots_coverKilka tygodni temu, w pewnej krakowskiej księgarni, wpadł mi w ręce album 500 Teapots z serii Contemporary Explorations of a Timeless Design wydawnictwa  Lark Books. Nie mógł mi się już od rąk odkleić, czy raczej – ja nie mogłam się odkleić od niego.  Na szczęście zostałam przekonana do zrobienia sobie prezentu i wyszłam z księgarni niezmiernie szczęśliwa.

Na album składają  się  zdjęcia 500 czajniczków rożnych autorów. Każde zdjęcie jest opatrzone tytułem i krótkim opisem technicznym (techniki wykonania i zdobienia, temperatura wypału) a niektóre z nich mają dodatkowo komentarz autora.

To co sprawiło, że zachwyciłam się tą książką i nie mogłam się od niej oderwać (nawet dla weekendowo-krakowskich rozrywek) to ogromna różnorodność czajniczków. Niektóre uważam za bardzo piękne, inne niezbyt mnie zachwyciły, jednak w tym zestawieniu rewelacyjnie pokazują jak duże pole do popisu daje glina.

W książce są czajniczki klasyczne, czajniczki abstrakcyjne, czajniczki rzeźbiarskie, czajniczki obrazoburcze i czajniczki wesołe. I wiele innych.

Książkę można kupić w kilku polskich księgarniach internetowych np. w www.gandalf.com.pl. Cena jak na album jest całkiem niska. Ja kupiłam ją prawie dwa razy drożej (nie, nie podam nazwy krakowskiej księgarni) i nie żałuję.

Polecam i życzę wielu inspiracji.

Jaz kolei  już ostrzę sobie ząbki na kolejne publikacje Lark Books – 500 Pitchers, 500 Cups, 500 Plates and Chargers, 500 Bowls oraz szczególnie: 500 Ceramic Sculptures.

Skomentuj