..coraz bardziej mnie wciąga
.
A to są próby: wszkliwne malarstwo kobaltem, 1050′C.
SkomentujPrzedstawiam kolejne ręcznie lepione, wygniatane z jednego kawałka gliny, czarki herbaciane.
Czarki są niewielkie (100-130 ml). W sam raz do kosztowania specjalnych, jakościowych herbat chińskich lub japońskich.





Żółte czarki do herbaty nie wszystkie wyszły żółte. Wszystko za sprawą wypału pochodzącą z Japonii metodą „raku”. Dwie pierwsze czarki redukcją ropą, kolejne – redukcja trocinami.
Wypał w ok. 1050′C w gazowym piecu ceramicznym.
Skomentuj (2)Ceramiczna patera z plastra gliny z wycinanymi brzegami. Ścianki patery są dość cienkie, patera jest lekka i delikatna.

We wnętrzu patery wyryłam linie. Na nich szkliwo, które w atmosferze utlejniające jest matowo szare w redukcji nabiera blasku i granatowych przebłysków.

Na brzegu patery widać ślady ognia…

…i ślady trocin
Patera z jasnej masy szamotowej wypalana w piecu gazowym w tzw „raku” (redukcja ropą), temp. wypału ok. 1000′C.
SkomentujPlener był w lipcu. Od pleneru miałam nieprzerwaną serię bardzo angażujących wydarzeń. Niektórych bardzo fajnych, innych mniej ale skutek był jeden: zero czasu na ceramikę. To się jeszcze nie skończyło (w poniedziałek kolejny remont) ale ja mam dość. Chcę sobie chociaż pomyśleć o garnkach więc grzebię w zdjęciach. Te tutaj miałam miałam wrzucić na bloga w sierpniu…
To wszystko są różne próby, które robiłam na plenerze ceramicznym w Ponurzycy w lipcu 2012.

Próby z woskiem i tzw. raku.

Szkliwienie przez polewanie, moje ulubione. Tzw. raku, wypał w piecu gazowym + trociny.

Jakieś kupne szkliwo oparte na miedzi. Zredukowało się w połowie – tzw. raku, wypał w piecu gazowym + trociny.

A to kolejne naczynie, które wygląda na wykopalisko. Szkliwo transparentne okazało się nie do końca transparentne, lubię ten efekt.
Skomentuj (2)