Moje prace

27
wrz
Moje prace  Zdobienie ceramiki  

„Na pół noża” – ceramika reliefem zdobiona

Motyw bambusa na ceramice
Relief  ”na pół noża”(chiń. kehua) to starożytna chińska metoda zdobienia ceramiki. Relief wklęsły tworzony jest za pomocą specjalnie ukształtowanego nożyka, którym pracuje się podobnie jak chińskim pędzlem.Technika ta jest bardzo mocno związana z chińskim malarstwem tzw. „zapisanej idei” –  nożyk  zastępuje pędzel i tusz a glina papier lub materiał higroskopijny. W obu przypadkach nie ma miejsca na poprawki – wzór musi się udać za pierwszym pociągnięciem narzędzia.

Relief „na pół noża” był już popularny w czasach dynastii Song (960-1368 n.e.). Bardzo często stosowano go na porcelanie,  szczególnie w połączeniu ze szkliwem seladonowym, które pięknie uwypukla wycięty wzór.

Ja próbuję łączyć „na pół noża” z pospolitą, czerwona gliną mazowiecką. Szkliwię tylko wnętrze wzoru (i wnętrze naczynia). Za to trzymam się chińskich motywów. Przynajmniej na razie:) I tak powstały – gałązki bambusa:

 

Oraz gałązki śliwy:

Do próbowania sił w reliefie doskonale nadają się płaskie plastry gliny. Tak powstały ręcznie robione podstawki pod kubki z motywem bambusa :)

 

1050′C, redukcja ropą w piecu gazowym, szkliwo z tlenkiem miedzi.

Skomentuj (2)
21
sie
Moje prace  Sztuka użytkowa  

Chińskie czajniczki kamionkowe i polskie spodeczki gliniane

 

Czajniczek z Yixing

Postanowiłam odpowiedzieć na zaproszenie Morza Herbaty i sfotografować moją „kolekcję” kamionkowych czajniczków do Gon Fu Cha, aby wysłać je na zlot czajników. Czajniczkom towarzyszą ceramiczne akcesoria herbaciane rodzimej (czyli mojej własnej) produkcji: cha hai  „morze herbaty” czyli dzbanek na napar herbaciany oraz dwa różne chachuan  „łódki herbaciane” czyli spodeczki, na których ustawiamy czajniczek.

Pierwszy, malutki, rudy czajniczek (ok.150ml) to moja zdobycz z Pragi czeskiej. Kupiłam go w niesamowitym sklepie herbacianym prowadzonym przez czeskich chińczyków. Czajnik stoi na moim spodeczku / miseczce  z serii z bladobłękitnym szkliwem, o której już kiedyś pisałam.

 

Ten czajnik (400ml) z zielonkawej chińskiej kamionki ozdobiony motywem ptaszka na gałęzi oraz chińskimi znakami.  Kupiłam w tym samym sklepie w Pradze. Rolę chachuan pełni czarny spodeczek (angoba + szkliwo bezbarwne, czerwona glina, wypał w piecu elektrycznym, 1050′C).

 

Gładki, ciemnobrązowy czajnik kamionkowy (chyba 250ml) to mój zakup w sklepie Morza Herbaty. Naprzeciwko niego stoi  cha hai  „morze herbaty”, które zrobiłam w tym roku (2011) w Ponurzycy. Czerwona glina ponurzycka, wypał raku w piecu gazowym, ok. 1050′C.

Skomentuj (4)
20
sie
Moje prace

Siwak ze smokiem

W tradycji słowiańskiego garncarstwa siwakami nazywano nieszkliwione naczynia ceramiczne wypalane z ograniczonym dostępem tlenu. Stąd imię dla mojego naczynka wypalanego bez szkliwa w piecu ziemnym. W ludowym garncarstwie siwaki były zwykle toczone na kole a jednym z częstszych sposobów zdobienia było „wyświecanie” wzorów na podsychającym naczyniu. Ja swoje ozdobiłam nieco inaczej.

Relief dookoła naczynia jest wykonany za pomocą tzw. estampażu. Estampaż jest techniką graficzną, ale wykorzystującą glinę w procesie tworzenia matrycy. Jak tą samą technologię wykorzystuję do zdobienia ceramiki.

 

Wzór dla odmiany jest chiński, przedstawia mocno zgeometryzowanego smoka. Śliczny, nie?

Skomentuj (2)
07
lis
Moje prace  Rzeźba

Historia dziada i baby

Dziad i babaDziad i baba mieszkali w Ponurzycy. Ich gliniane życie nie było lekkie. Baba chorowała na lumbago i ciągle na to narzekała. Dziad nieustannie siedział na przyzbie i patrzył na drogę.

dziad i baba

DSC02586

syn

Skomentuj
14
cze
Moje prace  

Paryski błękit

Pomyłka i przypadek często prowadzą do wielkich odkryć.  Albo przynajmniej miłych odkryć.

Odkryłam bardzo ładne bladoniebieskie szkliwo w wiaderku z napisem „niebieskie” kiedy szukałam agresywnie chabrowego kobaltu. Po wyjęciu rzeczy z pieca zdziwiłam się umiarkowanie – już się nauczyłam, że to jest moment, kiedy nie należy się niczemu dziwić.

Temperatura wypału:  ok 1050′C.

Bladobłękitne szkliwo jest moim zdaniem dużo ciekawsze od kobaltowej niebieskości, której szukałam. I dobrze się dogaduje z czarną angobą (spryskiwanie wszkliwne).

Miseczka z dziubkiem miała służyć do wsypywania herbaty do czajniczka, ale dziubek jest za wąski. Myślę, do czego by ją wykorzystać…

Miseczka z dziubkiem

Skomentuj (12)
27
lut
Koło garncarskie  Moje prace  

Czarnych czarek czar

 

Od dłuższego czasu próbuję nauczyć się toczenia na kole. Kiedyś nie lubiłam tej techniki. Jej efekty wydawały mi się zbyt symetryczne i nudne. Zaczęłam trochę toczyć, ot żeby poznać podstawy. Wsiąkłam chyba przez przekorę. Poza tym głupio jak ceramik nie wie nic o toczeniu. Nie ma wtedy co powiedzieć w takie sytuacji:

„O, garnki lepisz, jak fajnie. Czy tocznie nie kole jest naprawdę tak trudne?”

Tak, jest trudne, dla mnie trudne jak… nie wiem co. Tyle czasu a ja w zasadzie nie wyszłam poza miseczki. Niezbyt duże miseczki muszę się przyznać. Czasem puzderka i  wazoniki. Bardzo małe puzderka i małe wazoniki. Bo Tym kryterium w toczeniu na kole jest wielkość toczonego naczynia. Ale wszystko jeszcze przede mną.

Tylko z jednego jestem dumna –  opanowałam technikę obtaczania spodów. Dlatego moje miseczki, owoc mej krawicy i męki, pokazuję głównie od spodu. Stopki à la chińska dynastia  Song wychodzą mi już całkiem przyzwoicie ;)

                               Obtaczane stopki                                Ceramiczna czarka              Pieczęć na ceramice

Technika wykonania:

  • Glina ceramiczna, czerwona, mazowiecka.
  • Angoba czarna + szkliwo bezbarwne.
  • Wypalane dwa razy: na biskwit  temperaturze ok 800° C i na ostro w  temperaturze ok 1050° C
Skomentuj (1)