Craquelé, craquelure, krakelury czy krakle?
Zainspirował mnie ten talerz. Wyraziste czarne spękania są świetnym tłem, czarny rysunek dodaje “to coś”.

autor: www.guerreroceramics.com
Jak to się robi?
W skrócie: szkliwa wypalane w niższych temperaturach mają skłonność do pękania. Powstałe pęknięcia można czymś wypełnić: innym szkliwem, tlenkiem lub angobą albo tuszem (krakle nietrwałe).
Krakle trwałe wymagają jednego wypału więcej, ale wysiłek popłaca. Ładne, naturalne efekty”kraklowania” uwypuklają kształty naczyń lub rzeźb:

A tu moje eksperymenty:

ps. krakle to jedyna wersja nazwy tej techniki, której pisownię jestem w stanie przyswoić
Ceramika jest moim hobby. Od ponad 5-ciu lat uczę się jej w 
Możesz obejrzeć poprzednią wersję tej strony
Kanał RSS wpisów
[...] lekko skraklowane (o kraklach pisałam w poprzednim [...]